Gyburstag, urodziny, birthday według moich zasad. Zdrowo, minimalistycznie i spokojnie.

Urodzinowy weekend minął szybko, ale za to zaczęłam nowy tydzień z uśmiechem. Mega się cieszę, ponieważ pięknie spędziłam czas z najbliższymi (zdjecia tutaj). W związku z tym, że mieszkanko mam małe, to mój gyburstag* musiałam rozłożyć na dwa dni. Co lepsze, jeszcze czekają mnie kolejne spotkania urodzinowe, w najbliższym czasie, więc jeszcze trochę się nacieszę. W tym roku mój gyburstag wypadł w sobotę. Idealnie, bo mogłam wykorzystać cały weekend. Pierwszego dnia odwiedzili mnie przyjaciele, drugiego rodzina. W następny weekend będą kolejne urodzinowe spotkania, także liczę że następny tydzień też zacznę z wielkim uśmiechem. Ogólnie cieszę się z jednego, że wszystko … Czytaj dalej Gyburstag, urodziny, birthday według moich zasad. Zdrowo, minimalistycznie i spokojnie.

INDUSTRIADA 2017: „W rytmie maszyn” oraz zrealizowane zadanie miłośniczki Szlaku Zabytków Techniki

W tym roku pogoda w dniu INDUSTRIADY zapowiadała się nieciekawie. Nie było gorko*. Nawet miało lać i miały występować burze, jednak klara* przegoniła czorne* chmury i czuwała nad INDUludkami. Co roku obstaluje* sobie harmonogram „Moja Industriada”. Używam do tego webową … Czytaj dalej INDUSTRIADA 2017: „W rytmie maszyn” oraz zrealizowane zadanie miłośniczki Szlaku Zabytków Techniki

Schudłam 11 kg bez pomocy dietetyka i niezdrowego odchudzania! Jak? Za sprawą zdrowego żywienia.

Nierzadko prostymi rozwiązaniami, choć niekoniecznie łatwymi, możemy poprawić swoje życie. Jedyne co trzeba zrobić, to włożyć wysiłek. Wykazać cierpliwość. Polubić samodyscyplinę. Nie mieć wymówek, tylko rzetelnie … Czytaj dalej Schudłam 11 kg bez pomocy dietetyka i niezdrowego odchudzania! Jak? Za sprawą zdrowego żywienia.

Jak wrócić do mediów społecznościowych, aby zachować to co sobie wypracowałam przez ostatnie kilka miesięcy – święty spokój? Tak, da się żyć bez fejsbuka czy instagrama i jednocześnie wieść ciekawe życie!

Dziwnie pisze mi się ten wpis, stąd brak przywitania. Od czego zacząć? Nie mam pojęcia. Minął rok od…wielkich zmian w moim życiu. Nawet nie wiem jak … Czytaj dalej Jak wrócić do mediów społecznościowych, aby zachować to co sobie wypracowałam przez ostatnie kilka miesięcy – święty spokój? Tak, da się żyć bez fejsbuka czy instagrama i jednocześnie wieść ciekawe życie!

ulmastyle wybiera się na takie festiwale…..ostatnio tak wakacyjny grafik miałam zapełniony w 2013 roku – mój rekord – 7 festiwali letnich w jednym sezonie. W tym roku 5 festów!

Sezon festiwalowy 2016 już na dobre ruszył. Im bliżej lata, tym klarował się mój plan festiwalowania. Pewne festiwale będą oczywistą oczywistością, część to istna powtórką z … Czytaj dalej ulmastyle wybiera się na takie festiwale…..ostatnio tak wakacyjny grafik miałam zapełniony w 2013 roku – mój rekord – 7 festiwali letnich w jednym sezonie. W tym roku 5 festów!

INDUSTRIADA 2016: „społeczeństwo górnicze tworzy (…) jakieś osobliwe bractwo, w którym obowiązują inne zwyczaje…To bractwo, plemię, rasa miało również swoje piosenki.”

Śląsk? Jacy są Ślązacy? Jak się żyje na czarnym lądzie? Jest jedna prosta odpowiedź. INDUSTRIADA! Wydarzenie popularyzuje śląskie dziedzictwo przemysłowe i jest największą tego rodzaju imprezą w Europie Środkowo-Wschodniej. Organizatorzy inspirują się niemiecką Nocą Kultury Przemysłowej „ExtraSchicht”, która odbywa się … Czytaj dalej INDUSTRIADA 2016: „społeczeństwo górnicze tworzy (…) jakieś osobliwe bractwo, w którym obowiązują inne zwyczaje…To bractwo, plemię, rasa miało również swoje piosenki.”

lokalny rower #5: Wczesna wiosna i 35 km na trasie KATO-RUDA ŚLĄSKA-KATO.

Kiedy pojawia się wiosenny dzień z temperaturą sięgającą 18 stopni Celsjusza i wolny od pracy ma się wrażenie jakby Bóg przed Tobą niebo uchylił. Po ponurej aurze dominującej przez ostatnie kilka miesięcy, w tym brak pięknych widoków białej zimy i nikłe warunki do uprawiania sportów zimowych, nadszedł optymistyczny czas – WCZESNA WIOSNA. Dookoła jeszcze brak soczystej zieleni, ale już można dostrzec drzewa w rozkwicie czy kwitnące krzewy. Najpiękniejsze jest moment kiedy Twoje płuca wypełniają się świeżym powietrzem a przyjemny wiatr łaskota Twoją skórę. Wybrałam się na rower w pierwszą cieplutką niedzielę w tym roku (4 kwietnia) i dałam się ponieść … Czytaj dalej lokalny rower #5: Wczesna wiosna i 35 km na trasie KATO-RUDA ŚLĄSKA-KATO.

Miuosh i rapowa anegdota „Opowiem Wam moją historię”. Akustyczny hip hop w Teatrze Śląkim

Minął już rok od fenomenalnego koncertu najlepszej orkiestry w Polsce z raperem Miuoshem i z kompozytorem Jimkiem w nowo wybudowanej siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Wtedy udało mi się uchwycić chwilę udokumentowaną tym filmikiem „Jimek i jego … Czytaj dalej Miuosh i rapowa anegdota „Opowiem Wam moją historię”. Akustyczny hip hop w Teatrze Śląkim

Katowicki włóczykij #2: Niby taka zwyczajna codzienność a jednak wielu zapyta się „Chciało Ci się?” Wtedy odpowiadam uśmiechem!

Najwygodniej znaleźć tysiące wymówek, że nie ma się czasu na wyjście z domu, aby poszwendać się po mieście, w którym człowiek żyje. Za to ile czasu … Czytaj dalej Katowicki włóczykij #2: Niby taka zwyczajna codzienność a jednak wielu zapyta się „Chciało Ci się?” Wtedy odpowiadam uśmiechem!

W ciepły weekend stycznia nie miałam zamiaru siedzieć w domu, więc włączył się katowicki włóczykij #1

Niesamowite, że jest środek zimy i nie ma ani grama śniegu. Jako miłośnik zimowych szaleństw narzekam na obecną sytuację. Fakty są przerażające. To już trzecia taka zima z rzędu. W polskich górach nie wiele jest białego puchu, ale nie tylko … Czytaj dalej W ciepły weekend stycznia nie miałam zamiaru siedzieć w domu, więc włączył się katowicki włóczykij #1

Jak stać półtora godziny po katowickie kreple i poczuć niebo w gębie…..Fenomen Pączkarni Tradycyjnej „Słowik” w Katowicach

Błyskawiczny wpis, ale muszę opisać pewne zjawisko, jakie tworzy się od kilku miesięcy  w Katowicach. Słodko-przerażający trans pączkowy. Dziś tłusty czwartek, no to pozwoliłam sobie na duuuuże szaleństwo, w końcu uprawiam regularnie sport (w tym tygodniu trenowałam już 4 godziny, a w ogólnych planach tygodniowych jeszcze bieganie do zrealizowania), więc można zaszaleć. Największym oczekiwaniem było pójście po pracy na krepla* do Pączkarni Tradycyjnej „Słowik” w Katowicach. Skąd takie podjaranie? Od lipca zeszłego roku te miejsce robi furorę wśród mieszkańców. Nieraz zmierzając na fitness, przechodzę koło kolejek, chyba jedynych tak długich na ulicy 3-go Maja. Widząc to, odpuszczam sobie wszamanie pączka, … Czytaj dalej Jak stać półtora godziny po katowickie kreple i poczuć niebo w gębie…..Fenomen Pączkarni Tradycyjnej „Słowik” w Katowicach

Czy warto nadal blogować? Dla zapisania wspomnień z katowickiej aktywności…warto!

Witajcie po długiej przerwie. Ciężko wrócić do pisania. Rok 2015 nie był łatwym okresem w moim życiu, stąd mało wpisów. Nie potrafię pisać o czymś pozytywnym, kiedy czuję się nie za bardzo dobrze. Mimo ciężkiego roku moja aktywność nie zmniejszyła się, wręcz przeciwnie pobijałam rekordy uczestnictwa w różnych treningach sportowych czy wydarzeniach kulturalno-rozrywkowych. Ogólnie w całym roku brałam udział ok. 140 w różnych wydarzeniach (koncerty, spektakle, wystawy, sportowe wydarzenia, zwiedzania miejsc itp.). Bardzo chciałabym się podzielić z moimi przeżyciami z zeszłego roku, bo naprawdę jest co opowiadać. Trzymajcie kciuki za mobilizację i za dodatkowy czas, abym zrelacjonowała co nieco. Od … Czytaj dalej Czy warto nadal blogować? Dla zapisania wspomnień z katowickiej aktywności…warto!